Rockstar informuje na Newswire, że zamierza ostrzej wziąć się za wszystkich, którzy oszukują w czasie gry w
Red Dead Redemption w sieci. Wraz z aktualizacją, która ukaże się w przyszłym miesiącu, zaimplementowane zostaną nowe mechanizmy zliczające po cichu ilość oszustw jakich dopuści się gracz. Po przekroczeniu pewnego krytycznego poziomu delikwentowi takiemu będzie blokowany dostęp do trybu multiplayer na czas wiadomy tylko twórcom gry - zapewne adekwatny do przewinienia. To straszne nie wiedzieć nawet kiedy wygasa ban ;)
Druga sprawa dotyczy "znęcania się" nad słabszymi graczami. Rockstar bierze w obronę osoby, które nie mają jeszcze wielkiego doświadczenia w świecie
Red Dead Redemption albo grają dla samej przyjemności gry. Ofiara notorycznych ataków będzie mogła teraz ewakuować się w dowolne, wybrane przez siebie miejsce na mapie. Napastnik zaś po sześciu kolejnych fragach zdobytych na jednym i tym samym graczu zostanie oznaczony ku przestrodze innych jako
player-killer i otrzyma status
Most Wanted. Nie jest to jednak żaden achievement czy trofeum - w pościg za tak oflagowaną postacią ruszą natychmiast całe hordy wirtualnych stróżów prawa. W ten sposób agresor stanie się zwierzyną łowną. Fair?